Cierpisz na bezdech senny? Chcesz zachować prawo jazdy?

Cierpisz na bezdech senny? Chcesz zachować prawo jazdy? Musisz koniecznie podjąć leczenie! Komisja Europejska zarządziła, w Dyrektywie 2006/126/WE kraje członkowskie zobligowane są wprowadzić od 31 grudnia 2015, że osoby, które cierpią na bezdech senny, a nie podejmą leczenia­ stracą Swoje prawo jazdy! Wynika to ze względów bezpieczeństwa. Osoby cierpiące na bezdech senny, wskutek niedotlenienia organizmu i niewyspania, mają problemy ze skupieniem, koncentracją, a także łatwo zasypiają, również za kierownicą, co wpływa na bezpieczeństwo całego ruchu drogowego. Ten problem w Polsce jest widoczny. Na bezdech senny cierpi aż 1,5 miliona rodaków, a tylko w 2014 roku wydano 328 271 nowych dokumentów uprawniających do kierowania pojazdami. Prowadzenie pojazdu przez osobę z nieleczonym bezdechem jest tak samo niebezpieczne, jak kierowanie pod wpływem alkoholu czy narkotyków, ponieważ to zaburza czas reakcji i koncentracji uwagi Wg badań amerykańskiej AAA Foundation for Traffic Safety: aż 21 proc. wypadków, w których ofiara poniosła śmieć – jest spowodowanych przez osoby z bezdechem sennym! Bezdech senny to groźna przypadłość, dlatego trzeba podjąć skuteczne leczenie. W takich klinikach jak IMIcare specjaliści wykonają dokładne badania i wyleczą skutecznie bezdech senny. Zadbaj o bezpieczeństwo wokół siebie. Zadbaj o Swój komfort. Nie pozwól, żeby odebrano Ci prawo jazdy i sam nie odbieraj sobie życia. Leczenie bezdechu pozbawi Cię męczącej dolegliwości i pozwoli Ci zatrzymać niezbędne prawo jazdy! Nie daj się zatrzymać! Podejmij skuteczne leczenie w IMIcare i zapisz się już teraz na wizytę!

Umów wizytę – wypełnij formularz.

Prof. Pasowicz: Dieta, ruch, woda i czyste powietrze to recepta na zdrowie

Jak uchronić się przed chorobami cywilizacyjnymi XXI wieku i co pozytywnie wpływa na nasze zdrowie rozmawiamy z prof. Mieczysławem Pasowiczem, kardiologiem, prezesem Polskiego Stowarzyszenia Dyrektorów Szpitali. Panie Profesorze, mówiąc choroby cywilizacyjne, co dokładnie mamy na myśli? Z jakimi schorzeniami mamy do czynienia w XXI wieku? – W ostatnim okresie obserwujemy epidemię pewnych schorzeń, ich znaczny rozwój i pogorszenie wskaźników zdrowotnych jakości życia, związanych właśnie z zachorowaniem na te choroby. Są to nadciśnienie tętnicze, otyłość, cukrzyca, bóle stawów, wady postawy, nowotwory. Czynniki, które powodują powstanie tych chorób są związane z naszym stylem życia i z narażeniem na czynniki środowiskowe oraz czynniki związane z tak zwanym rozwojem cywilizacyjnym. Wiemy, że na nasze zdrowie decydujący wpływ ma zdrowie naszych komórek, a te w około sześćdziesięciu-siedemdziesięciu procentach składają się z wody. Odpowiednie nawodnienie komórek, równowaga kwasowo-zasadowa, regulacja zaburzeń metabolicznych i wiele innych aspektów decyduje o naszym zdrowiu. Innym, ważnym czynnikiem jest styl życia, nasze zachowania, motywacje, pewna troska o zdrowie, która objawia się tym, że świadomie uczestniczymy w życiu – wiemy jak się odżywiać, jak się ruszać. Czyli pierwszą rzeczą o jaką musimy zadbać jest odpowiednie nawodnienie organizmu? – Tak. O naszym zdrowiu w dużej mierze decyduje żywność, którą spożywamy, woda, którą pijemy i powietrze, którym oddychamy. To niestety jest w pewnych miejscach – zwłaszcza w Krakowie i w Nowym Sączu, bardzo zanieczyszczone. Ale o zdrowiu decyduje także nasza aktywność fizyczna, czynniki genetyczne i uwarunkowania rodzinne. Postęp medycyny też wpływa na jakość i długość życia. Dziś medycyna w sytuacjach nagłych – na przykład przy zawale serca, czy w udarze mózgu, jest na bardzo wysokim poziomie. Jeszcze niedawno zawał w większości przypadków kończył się śmiercią, teraz większość pacjentów wychodzi z niego prawie bez szwanku. Ale co z tego, kiedy nie zmienia się stylu życia i część osób po zawale, zamiast cieszyć się zdrowiem i życiem, umiera. Jak się odżywiać, aby unikać chorób? – W Polsce mamy skłonność do nadużywania węglowodanów. Tymczasem między węglowodanami, tłuszczami i białkami, które spożywamy codziennie, powinna być odpowiednia proporcja. W ostatnim czasie przebywałem w Japonii i przyglądałem się jak żyją Japończycy. W ich kraju jest najwięcej stulatków na świecie? Co wpływa na długowieczność? U Japończyków podstawą diety są ryby, ryż, kasze, jarzyny, dużo wody i aktywności fizycznej. To dlatego większość z nich w wieku siedemdziesięciu lat nie choruje. W krajach europejskich to rzadkość. My w Polsce na pewno spożywamy nadmierne ilości węglowodanów – słodycze, cukier, pieczywo wysoko przetworzone. Tymczasem musimy patrzeć na to co pijemy i jemy. Mówił Pan Profesor o aktywności fizycznej, ale jak być aktywnym w mieście, w którym jest takie zanieczyszczenie? – Na pewno trzeba unikać zanieczyszczonego powietrza i wyjeżdżać z miast, zwłaszcza w weekendy, gdy na wyjazd możemy sobie pozwolić. Sądecczyzna powinna być miejscem wypoczynku dla wszystkich mieszkańców Małopolski i dlatego szczególnie tu należy zadbać o czyste powietrze. Jedną z chorób cywilizacyjnych jest otyłość. – Otyłość występuje, gdy wskaźnik BMI jest powyżej trzydziestu. Trzeba się zbadać, sprawdzić ile on wynosi u nas. Gdy jest za duży wcale nie trzeba od razu ćwiczyć na siłowni. Wystarczy zwiększyć liczbę kroków, którą codziennie robimy. Japończycy mówią, że jeżeli człowiek robi powyżej dziesięciu tysięcy kroków dziennie, to jest duże prawdopodobieństwo, że w starszym wieku będzie zdrowy i nie będzie otyły. Tak więc wystarczy na przykład zrezygnować z wind i chodzić po schodach. Inną chorobą jest nadciśnienie. Czy na to schorzenie wpływa stres? – Bez wątpienia. Nadciśnienie dotyka około osiem milionów Polaków. To choroba, której przyczyna, mimo ogromnego postępu medycyny, nie do końca jest poznana. Mówimy, że jest to nadciśnienie samoistne. Objawia się ono stałym podwyższeniem ciśnienia skurczowe i rozkurczowego. Jeżeli ktoś ma ciśnienie, które sięga 160 na 95 i więcej, to koniecznie powinien zmienić styl życia i ewentualnie zacząć przyjmować leki – oczywiście pod kontrolą lekarza. Czy choroby cywilizacyjne, z którymi mamy do czynienia dzisiaj, nie występowały wcześniej? – Występowały, ale nie w takich ilościach. Według badań statystycznych, co roku wzrasta liczba cukrzyków, osób cierpiących na nadciśnienie i nadwagę. Być może przed laty dostęp do lekarzy nie był tak powszechny i ludzie się tak często nie badali, co sprawiało, że wielu z nich żyło bez świadomości, że jest chorych, ale nie zmienia to faktu, że dzisiaj schorzeń jest coraz więcej. Na szczęście jest też coraz szersza moda na zdrowie. Ludzie chodzą do klubów fitness, pytają o jakość pokarmów i wody. I to jest budujące. Jakie sygnały organizmu powinny być dla nas ostrzeżeniem, że coś niedobrego się dzieje? – Przede wszystkim ból w jakimś narządzie – głowie, kręgosłupie, żołądku, klatce piersiowej. Ból może być pierwszym sygnałem tego, że coś się w organizmie dzieje. Nie wolno go lekceważyć zażywając kolejną tabletkę i myśląc „jakoś to będzie”. Oczywiście nie powinno się też wpadać w panikę, wystarczy skonsultować się z lekarzem i zrobić podstawowe badania, aby przeanalizować czy nie mamy do czynienia z jakąś chorobą. Prof. Mieczysław Pasowicz, dr hab., kardiolog, prof. Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, przez osiem lat prof. UJ. W latach 1991-2010 dyrektor Szpitala im. Jana Pawła II w Krakowie, założyciel Polskiego Stowarzyszenia Dyrektorów Szpitali, od 22 lat prezes tego gremium. Od 21 lat członek Zarządu Europejskiego Stowarzyszenia Dyrektorów Szpitali, prezes PCK oddział w Krakowie. Profesor Pasowicz był hednym z gości seminarium „O zdrowiu Sądeczan na wiosnę”, którą we czwartek – 23 kwietnia, zorganizowała Fundacja Sądecka.

Rozmawiała Kinga Bednarczyk-Zborowska

Pobierz materiał

Jak się uchronić przed chorobami XXI wieku

Wywiad przeprowadzony z prof. nadzw. dr hab. Mieczysławem Pasowiczem założycielem i prezesem krakowskiego Instytutu Medycyny Innowacyjnej prowadzącym Centrum Medycznym IMIcare. Choroby cywilizacyjne – co to znaczy? prof. nadzw. dr hab. Mieczysław Pasowicz: To schorzenia związane z jednej strony z warunkami,w jakich żyjemy, z zanieczyszczeniem wody, środowiska, a z drugiej strony z naszym stylem życia. Brak aktywności fizycznej, nadwaga, otyłość, nie dostateczne nawodnienie organizmu, nadmiar stresu, zaburzenia snu, niewłaściwa dieta – to wszystko prowadzi do zwiększenia liczby zachorowań. Co więcej, mamy gigantyczne wyzwanie związane ze starzeniem się populacji i przyrostem ludzi w podeszłym wieku. Często to bagatelizowanie zdrowego stylu życia daje o sobie znać podeszłym wieku, kiedy pojawiają się poważne, przewlekłe choroby. Jakie na przykład? prof. nadzw. dr hab. Mieczysław PasowiczTych chorób cywilizacyjnych jest wiele. Do najczęstszych zaliczmy schorzenia układu krążenia, które są przyczyną śmierci co drugiej osoby w Polsce. W samym Krakowie rocznie około 6 tysięcy osób ma zawał serca. Zatrzymanie krążenia w okresie przed szpitalnym lub z powodu powikłań zawału to częsta przyczyna zgonów. Pacjenci po zawale serca nadal nie stosują się do zaleceń lekarza, nie mierzą ciśnienia, nie zmieniają nawyków żywieniowych. Pomimo skutecznego leczenia we wczesnym stadium zawału, 15-20 procent chorych i tak umiera w ciągu roku. Nadwaga to też choroba cywilizacyjna? prof. nadzw. dr hab. Mieczysław Pasowicz: Tak, nadwaga i otyłość. Jest to stan anomalnej akumulacji tłuszczu, niekiedy problem dotyczy także otłuszczania serca, jelit i innych narządów. Dlatego tak ważna jest konsultacja z dietetykiem. Dieta powinna być spersonalizowana. Niektórzy mają nadwrażliwość na gluten, jaja czy mleko, więc powinni unikać tych produktów. Dieta musi być też dobrana do stylu życia pacjenta, do nawodnienia organizmu, zapotrzebowania energetycznego, aktywności fizycznej. Niestety, w naszej kulturze nadwaga czy otyłość nie są postrzegane jako zagrożenie. A niesłusznie. Zgonów związanych z tymi chorobami można uniknąć. Dieta,jak wykazują wyniki badań w innych krajach, jest bowiem kluczem do sukcesu, nie tylko przy otyłości, ale także w przypadku pozostałych schorzeń cywilizacyjnych. Wymieniajmy dalej. Jakie jeszcze choroby są zaliczane do cywilizacyjnych? prof. nadzw. dr hab. Mieczysław Pasowicz: Wady postawy, zaburzenia narządów ruchu, cukrzyca, POChP, czyli przewlekła obturacyjna choroba płuc, osteoporoza…. Nowotwory? prof. nadzw. dr hab. Mieczysław Pasowicz: Oczywiście, że tak. Pojawia się coraz więcej dowodów na to, że niektóre dodatki do żywności, konserwanty, również butelki plastikowe, z których pijemy różne napoje,mogą uwalniać substancje rakotwórcze.Mają na to także wpływ zanieczyszczenia środowiska. Krakowski alert smogowy pokazuje, że mamy w powietrzu za dużo związków chemicznych, mogących być rakotwórczymi. Jeśli nie będziemy szukać technologii oczyszczenia powietrza, sytuacja stanie się jeszcze trudniejsza. Nie możemy więc bagatelizować problemu zanieczyszczenia, bo dotyka on każdego z nas. Co mamy robić, żeby choć trochę się uchronić? prof. nadzw. dr hab. Mieczysław Pasowicz: Kluczem jest dieta, ruch i regularne badanie się. Porównajmy to ze społeczeństwem japońskim – oni badają się co pół roku, jeśli mają jakieś problemy zdrowotne. Jeśli nie, robią to co rok. I nie jest to jedynie przybicie pieczątki, że jest się zdrowym, a bardzo dokładne badania – gastroskopia, endoskopia, badania przesiewowe. Tak zwany Medical Check Up, czyli analiza składu ciała, audyt zdrowia, ultrasonografia, dokładny wywiad, EKG, test wysiłkowy, spirometria. Bo, jak już mówiłem, to są najczęstsze problemy dzisiejszych społeczeństw – choroby kardiologiczne, PCHCP, zmiany w narządach związane z uszkodzeniami albo procesem zapalnym, a nawet zmianami nowotworowymi… Nasze zdrowie zależy w 50 procentach od stylu życia i regularnej profilaktyki, w 20 od środowiska, 20 od genów, a 10 od lekarzy i leków, które przyjmujemy. Receptą na zdrowie nie są tabletki. A w Polsce suplementy diety są bardzo popularne… prof. nadzw. dr hab. Mieczysław Pasowicz: Właśnie, Polacy są w czołówce narodów najchętniej kupujących środki bez recepty. A żeby coś zmienić, trzeba wiedzieć, że tabletki i doktor Google nam nie pomogą. Zdrowie jest inwestycją. Na dbanie o siebie trzeba przeznaczyć czas i środki. Zachorować można łatwo, wyleczenie się jest już czterokrotnie droższe od profilaktyki. Na szczęście coraz więcej osób dba o siebie, zmienia styl życia pod okiem specjalistów – dietetyków, fizjoterapeutów… Ale to naprawdę jest tak, że tych chorób kiedyś nie było, a pojawiły się dopiero teraz? prof. nadzw. dr hab. Mieczysław Pasowicz: Nie było tych chorób w takiej ilości. Na przykład jeśli chodzi o cukrzycę, nadciśnienie, nadwagę, otyłość – mówimy już o epidemii. Wprawdzie dzięki działaniom medycznym udało się zmniejszyć śmiertelność przy ostrym zawale, ale wciąż choroby układu krążenia są na pierwszym miejscu najpopularniejszych problemów. Szczególnie w Polsce jest to bardzo wyraźne.Ogromny wpływ na rozwój chorób cywilizacyjnych mają E-dodatki w żywności. Pamiętam, kiedy byłem dzieckiem,warzywa smakowały inaczej, a wędlinę kupowało się od znajomych, małych, prawdziwie ekologicznych producentów. Bez chemii, bez dodatków. Mieszkańcy miast są bardziej narażeni na choroby cywilizacyjne? prof. nadzw. dr hab. Mieczysław Pasowicz: Więcej chorób jest tam, gdzie zanieczyszczenie jest większe. W Małopolsce takim newralgicznym punktem jest północno-zachodni obszar, okolice Proszowic, Chrzanowa czy Wolbromia. Wydobywano tam metale, produkowano m.in.wyroby gumowe. Ale oczywiście wiele innych czynników poza zanieczyszczeniem ma wpływ na zachorowalność – przepracowanie, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, życie w stresie. Czy w ogóle jesteśmy w stanie uniknąć takich schorzeń? prof. nadzw. dr hab. Mieczysław Pasowicz: Na pewno jesteśmy w stanie zmniejszać ilość zachorowań, poprawić wskaźniki zdrowotne. To powinien być priorytet w zakresie zdrowia publicznego. Po pierwsze należy słuchać ekspertów, którzy najlepiej doradzą, co robić, żeby być zdrowym. Należy też postawić na oczyszczanie środowiska. A powietrze nie oczyści się samo, niemożna poprzestać namyśleniu „jakoś to będzie”. A co możemy zrobić indywidualnie? Zadbać o siebie, ruszać się. Nie chodzi nawet o biegi, jeżdżenie na nartach czy rowerze, ale zwykłe spacery. Według japońskiej rady – 10 tysięcy kroków dziennie zapewni polepszenie kondycji i stanu zdrowia. Pamiętajmy także o gruntownej profilaktyce, wykony- waniu systematycznych przeglądów zdrowia. Artykuł: Gazeta Krakowska O autorze: Prof. nadzw. dr hab. Mieczysław Pasowicz. Absolwent Akademii Medycznej w Krakowie. Pełnił funkcję dyrektora Szpitala im. Jana Pawła II w Krakowie. Wykłada na krakowskiej Akademii im. A. Frycza Modrzewskiego. Założył w Krakowie Instytut Medycyny Innowacyjnej IMIcare. Rozmawiała: Katarzyna Kojzar Pobierz wywiad

By dodać życiu zdrowia

Rozmowa z prof. nadzw. dr hab. n. med. Mieczysławem Pasowiczem.

Menedżer Roku 2005 w Ochronie Zdrowia – SPZOZ w konkursie Sukces Roku 2005. Spośród wielu nagród i wyróżnień otrzymał m. in. Nagrodę 600-lecia Uniwersytetu Jagiellońskiego (2006 rok), Odznaczenie „Honoris Gratia” Prezydenta Miasta Krakowa (2007 rok) oraz Odznakę Honorową Ministra Zdrowia za zasługi w Ochronie Zdrowia (2007 rok) i wiele odznaczeń i wyróżnień. Z doktorem Pasowiczem rozmawiamy o zdrowiu, innowacjach w medycynie, nowych możliwościach w profilaktyce i leczeniu w nowo otwartym, krakowskim Instytucie Medycyny Innowacyjnej prowadzącym Centrum Medycznym IMIcare, którego jest założycielem i prezesem.

Zastanówmy się dlaczego ludzie się nie badają i skąd to przekonanie, że choroba nas nie dotyczy?

Dr Mieczysław Pasowicz: Większość osób uważa, że zdrowie to efekt tabletek bez recepty i krótkich porywów na zdrową dietę. Ludzie nie odwiedzają lekarza do momentu, kiedy coś nie zaczyna im dolegać. Pamiętajmy, że 50% naszego zdrowia zależy od nas samych, od naszego stylu życia a 20% od zagrożeń środowiskowych, czyli czystości i jakości pożywienia, wody, powietrza. Jeśli prowadzimy siedzący tryb życia, regularnie źle się odżywiamy, palimy, nadużywamy alkoholu a jednocześnie żyjemy w zanieczyszczonym mieście, istnieje spore ryzyko, że dopadnie nas jedna z chorób cywilizacyjnych. Na tę grupę schorzeń jest jedno rozwiązanie, najekonomiczniejsze i najrozsądniejsze‒ profilaktyka i zmiana nawyków i stylu życia. Wróciłem właśnie z Japonii gdzie mieszkańcy żyją najdłużej na świecie i mogłem się przekonać jakie czynniki decydują o długości życia i zdrowiu.

Potwierdza Pan wyniki badań, że woda pomaga nam zmniejszyć zagrożenia wynikające z zanieczyszczonego środowiska?

Mieczysław Pasowicz: Tak, zdecydowanie. Należy pić wodę, wciąż o tym zapominamy. Mieszkańcy kraju kwitnącej wiśni piją jej dużo i właściwie wyłącznie niegazowaną i nisko zmineralizowaną. Nasze ciało składa się z blisko 60% wody a każda pojedyncza komórka jest fabryką energii. Białka, tłuszcze, węglowodany dostarczane z pożywieniem, komórka przetwarza na energię i informację. Mamy ich miliardy. By się między sobą prawidłowo komunikowały, muszą mieć możliwość regularnego wypłukiwania zanieczyszczeń, czyli tych elementów, które powstają w procesie przemiany energetycznej, do czego niezbędna jest woda Nasze dziennie zapotrzebowanie to około 30 ml na kilogram masy ciała, wypijajmy ją pół godziny przed posiłkiem lub dwie godziny po nim. Nie zastąpi jej kawa czy czarna herbata, ani tym bardziej wysokosłodzone napoje.

Czy upatruje pan szansę w edukacji, by zmieniła się mentalność Polaków? Jak bowiem nakłonić ich do wykonywania regularnych badań?

Widzę pewne nadzieje. Niestety, tymczasem wciąż zmniejsza się populacja Krakowian, których w ciągu kilkunastu lat, zgodnie z wynikami badań, będzie około 700 tysięcy. Jednocześnie podwoi się liczba osób powyżej 65 roku życia. Problemy zdrowotne w związku z tym narosną w sposób gwałtowny, z uwagi na choroby cywilizacyjne i smutną tendencję wzrostową, jeśli chodzi o zachorowalność na nie. Jednym z zadań lekarza w XXI wieku jest edukacja, coaching zdrowia, prowadzenie profilaktyki, audyt i stały monitoring zdrowia i stylu życia pacjenta.

Dlatego powstało Centrum Medyczne IMIcare?

Ideą utworzenia Centrum IMIcare było holistyczne spojrzenie na wszystkie obszary zdrowia a więc styl życia, zagrożenia środowiskowe, uwarunkowania genetyczne i możliwości nowoczesnej diagnostyki, leczenia i rehabilitacji . To unikalne podejście i jedynie skuteczne. Chcemy udowodnić, że nie tylko leczymy. Mamy konsultantów, specjalistów, diagnostykę, rehabilitację, badania laboratoryjne, ale przede wszystkim dodajemy zdrowia ‒zwracamy uwagę na styl życia pacjenta w tym: dietę, skład wody jaką pacjent spożywa, powietrze jakim oddycha, kładziemy nacisk na systematyczne badania i przeglądy zdrowia. W naszym centrum nie chcemy w skupiać się jedynie chorobach, lecz przede wszystkim skoncentrować się na utrzymaniu zdrowia. Nie chodzi nam bowiem o wyszukiwanie choroby, tylko wyraźne nakreślenie: zbadaliśmy cię, masz przeciążony układ krążenia, układ oddechowy czy też układ narządu ruchu. Zmień styl życia. Przeprowadzimy cię przez tę zmianę.

Rzeczywiście wciąż bagatelizujemy jakość życia, w tej kwestii jesteśmy na szarym końcu Europy.

Chcemy to zmienić, zgodnie z definicją WHO, najważniejsze jest poczucie zdrowia i jakość życia. Najnowsza medycyna cały czas walczy o to, by dodać pacjentowi życia w zdrowiu. Celem dla Europy 2020 jest zatem realizacja hasła – Dodajemy dwa lata życia w zdrowiu dla populacji europejskiej. Popieramy tę ideę z całego serca. Światowa medycyna idzie też wyraźnie w kierunku personalizacji, rozważania indywidualnych przypadków ludzkich, dokładnego poznania pacjenta, stylu jego życia. Podpisujemy się pod tym. Nie chodzi bowiem o przepisywanie kolejnych tabletek lecz o pomoc w dodawaniu zdrowia na co dzień i wspieranie pacjentów w ich trudnościach.

Wizyta lekarska w IMIcare będzie się opierać głównie na rozmowie?

Tak, od tego zaczynamy. Rozmowa jest tym, czego w Polsce brakuje zarówno lekarzom jak i pacjentom. Jeśli chodzi o styl życia, głównym naszym głosem doradczym są lekarze prowadzący i dietetycy. Przeprowadzają audyt zdrowia i kontrolują terapię pacjenta na bieżąco, telefonicznie i mailowo. Pamiętajmy, że nawyki żywieniowe i aktywność fizyczna trzeba dobierać indywidualnie do stylu życia, to bardzo ważne.

IMIcare stoi na straży zwalczania epidemii chorób cywilizacyjnych , także otyłości?

Oczywiście, do dyspozycji pacjentów mamy specjalne urządzenia, które analizują skład ciała, wyznaczają wiek metaboliczny, określają niedobór wody, nadmiar tkanki tłuszczowej itd. Dietetycy natomiast ustalają skład i stosowanie zaproponowanej diety. Bardzo duża grupa ludzi ma problemy z nadwagą i otyłością. Chcemy zatem także edukować pacjentów w kierunku zwiększenia aktywności ruchowej pod okiem specjalistów na naszej sali ćwiczeń wyposażonej w urządzenia do rehabilitacji, urządzenia do fizykoterapii, pracownię masażu i terapii manualnej. Inne ćwiczenia bowiem proponujemy cukrzykom a inne pacjentom z chorobami serca. Nasze propozycje to np. cardiofitness, neurofintess, gimnastyka dla diabetyków, wszystko pod stałą kontrolą lekarską i bezpiecznie oraz komfortowo. Pracujemy w grupach wsparcia złożonych z osób z taką samą chorobą, bo to pomaga. Proponujemy także odnowę biologiczną w zakresie poprawy siły mięśni i elementy medycyny estetycznej ‒ (likwidacja cellulitu, blizn pooperacyjnych, drenaż limfatyczny, falę uderzeniową i terapię laserem wysokoenergetycznym).

Czy wszystko zaczyna się od diagnostyki jednego dnia, w ten sposób Państwo zaczynają drogę z pacjentem?

Tak, nazywamy to audytem zdrowia. Jest połączony z samoocena stanu zdrowia i analizą, którą pacjent sam wykonuje pod nadzorem lekarza prowadzącego. Posiadamy do tego odpowiednie oprogramowanie, które zlicza punkty związane z przeciążeniem układów i narządów. Na końcu pojawia się diagram, który sumuje i pokazuje, że mamy przeciążony np. układ krążenia, osłabiony narząd ruchu, schorzenia metaboliczne. Czarno na białym wiemy czym się zająć. Następnie wykonujemy analizę składu ciała, badania krwi, moczu, pobieramy badania laboratoryjne, EKG, robimy test wysiłkowy, USG, kiedy trzeba zlecamy tomografię lub rezonans. W ciągu 2-3 godzin mamy pełen obraz diagnostyczny pacjenta. Wtedy też kierujemy go na konkretne badania do konkretnych specjalistów. To program stosowany także w Japonii jako Medical Check‒ up.

Czyli w ciągu tylko 2-3 godzin dowiemy się, jaki jest stan zdrowia?

Tak. Pamiętajmy także: badajmy się by sprawdzić, czy nie jesteśmy chorzy, ale także czy żyjemy zdrowo i higienicznie.

Powiedział pan, że różnego rodzaju aplikacje będą nam przypominać by dbać o zdrowie. Trochę się tego obawiamy, bo czy to nie jest tak, że zrzucamy pewną odpowiedzialność na urządzenia?

Nasi przodkowie żyli dużo wolniej, zdrowiej. Jedli naprawdę ekologicznie, pamięta Pani jak smakował pomidor za czasów naszego dzieciństwa? Nie mówiąc o maśle, które ojciec zrobił w maselniczce.

A teraz jemy sushi.

Tak, wróciłem właśnie z Japonii, byłem bowiem niezmiernie ciekaw, dlaczego tamtejsi ludzie żyją najdłużej na świecie. Moje spostrzeżenia się potwierdziły. Wszyscy pracujący Japończycy mają obowiązek przeprowadzania dokładnego przeglądu zdrowia raz na pól roku, a niektórzy raz na rok i je wykonują! Natomiast wracając do pytania, oczywiście, także zastanawiałem się nad tym, czy te aplikacje się przyjmą, i czy będzie szansa na stosowanie urządzeń, które dadzą nam pewną wolność diagnostyczną. To bowiem według mnie jest nieuniknione, taka jest kolej rzeczy. Rewolucja technologiczna biegnie w takim tempie, że nie jesteśmy w stanie się oswoić z nowościami, ale proszę mi wierzyć, należy. Pamiętam, jak w 1995‒96 roku w Szpitalu Jana Pawła II rozpisywaliśmy przetarg na angiografy, tomografy i rezonans. Rozmawialiśmy wtedy z największymi koncernami na świecie i wszyscy przygotowywali się do wprowadzenia urządzeń cyfrowych, ale jeszcze ich nie mieli. Dopiero pojawiały się pierwsze wdrożenia na świecie. Minęło 20 lat i mamy kolejny etap ‒ rewolucja cyfrowa związana jest z małymi urządzeniami mobilnymi. Miliardy ludzi używają telefonów komórkowych. Nowe technologie diagnostyczne powodują, że w niedługiej przyszłości, wiele aplikacji do diagnostyki będzie stosowanych w telefonach lub w urządzeniach połączonych z telefonami. Widziałem je już w laboratoriach badawczych i szpitalach w Japonii.

Proszę opowiedzieć o tych nowościach i aplikacjach.

Jednym z urządzeń jest Check Me Pro, absolutna nowość w Polsce, nasze centrum IMIcare już go stosuje. Ten mały aparat pozwala na zrobienie EKG, zmierzenie ciśnienia tętniczego, dzięki niemu możemy ocenić perfuzję w naczyniach, zbadać temperaturę, zaburzenia oddychania, w czasie snu sprawdzić, czy saturacja pacjenta (czyli wysycenie hemoglobiny tlenem) nie spada zbyt nisko, i czy nie wiąże się to z bezdechami i zaburzeniami rytmu serca. Możemy zmierzyć ilość kroków, kalorii, przeanalizować godziny snu, aktywności fizycznej itd. Przypomina też, kiedy mamy zażyć zalecone leki. Urządzenie jednocześnie może być używane przez kilka osób, przy spersonalizowanych ustawieniach. Otrzymane raporty swojego stanu zdrowia można wysłać do lekarza prowadzącego przez bluetooth.

Domowy lekarz!

Te dane są zapisywane cyfrowo, co pozwala na ich archiwizowanie. W IMIcare jestem w trakcie tworzenia aplikacji zbierającej i analizującej dane medyczne z urządzeń mobilnych pacjentów. Wszyscy, którzy nabędą takie urządzenie, będą mogli nam je przysyłać. Dane będą konsultowane, będziemy mogli prowadzić swego rodzaju opiekę assistance, by w razie nieprawidłowości móc to z pacjentem omówić, poprowadzić go. Pracujemy nowocześnie, szybko, skutecznie. Pracujemy także nad innymi urządzeniami np. do oczyszczania powietrza, urządzeniami diagnostycznymi do telefonów komórkowych i wieloma innymi aplikacjami. Dodajemy zdrowia.

Dziękujemy za rozmowę.

Rozmawiały:

Agata Niemiec

Katarzyna Wyzina

Pobierz materiał

Centrum Medyczne IMIcare w Krakowie już otwarte!

Na krakowskiej mapie zdrowia w pojawił się nowy, ważny adres. Centrum Medyczne IMIcare, otwarte 4 grudnia 2014 roku, powstało z myślą o ludziach regularnie dbających o zdrowie i doceniających jego wartość. Placówka stwarza doskonałe możliwości wykonania najważniejszych badań oraz przeprowadzenia skutecznych programów leczniczo‒rehabilitacyjnych w sposób nowoczesny, szybki, kompleksowy i komfortowy. IMIcare jest pierwszym w Polsce innowacyjnym centrum medycznym, którego celem jest specjalistyczne leczenie oraz wzmacnianie stanu zdrowia od dzieciństwa do zdrowej starości. Ideą centrum IMIcare jest holistyczna opieka nad wszystkimi obszarami zdrowia. Placówka nie zajmuje się jedynie leczeniem chorób już występujących. Nacisk położony jest na nowoczesną profilaktykę, coaching prozdrowotny oraz audyty zdrowia, wykonywane pod opieką najlepszych ekspertów i specjalistów. Centrum skupia się też w sposób szczególny na terapiach w kierunku szeroko pojętych chorób cywilizacyjnych, które są największą epidemią XXI wieku. Wprowadzono autorskie spersonalizowane terapie funkcjonalne oraz po raz pierwszy w Polsce, mobilne metody pomiaru stanu zdrowia. Centrum wprowadza telekonsultacje oraz telemonitorowanie chorób przewlekłych przy pomocy innowacyjnych urządzeń i aplikacji. Wszystkie niezbędne procedury diagnostyczne przeprowadzane są w komfortowych warunkach. Z myślą o wygodzie pacjentów IMIcare, kompleksowe przeglądy zdrowia wykonywane są w ciągu kilku godzin pobytu. To jedno z nielicznych miejsc w Krakowie, gdzie ekspresowo i na najwyższym poziomie można dokonać oceny stanu zdrowia, przeprowadzić komplet niezbędnych badań i konsultacji, a następnie podjąć postępowanie lecznicze i zabiegi rehabilitacyjne oraz poddać się modyfikacji stylu życia. Założycielem oraz osobą zarządzającą placówką, jest wybitny specjalista kardiolog, prof. nadzw. dr hab. n. med. Mieczysław Pasowicz, wieloletni dyrektor Szpitala im. Jana Pawła II w Krakowie i międzynarodowy ekspert . Co roku każdy z nas dokonuje przeglądu swojego samochodu. Warto pomyśleć o rzeczy najcenniejszej i przeznaczyć jeden dzień dla zdrowia swoich przepracowanych komórek! 10918976 1583488741866599 9125803558549932412 o - Centrum Medyczne IMIcare w Krakowie już otwarte!Pobierz materiał

Ku miejskiej długowieczności

Trzymamy w dłoni najnowszy raport Urzędu Miasta Krakowa, dotyczący zdrowia mieszkańców*. Z danych jasno wynika, że problemy poważnych zachorowań, częściej dotykają mieszkańców miast niż wsi*. Żyjemy coraz dłużej, ale czy zdrowiej? Czy w niedługiej przyszłości Kraków nie będzie miastem długowiecznych, lecz schorowanych ludzi? Z danych raportu wnioskujemy, że mieszkańcy Grodu Kraka żyją dłużej, niż jeszcze kilkanaście lat temu. Średnia wieku ogółem to aż 78,8 lat. Jak się okazuje, długie życie nie oznacza życia w dobrym zdrowiu. Z dokumentu wynika bowiem, że Krakowianie coraz częściej cierpią na uporczywe choroby przewlekłe i to właśnie one są główną przyczyną cierpień podeszłego wieku oraz śmierci. Schorzenia cywilizacyjne układu krążenia i nowotwory złośliwe stanowią aż 70% wszystkich zgonów. Dlaczego? Odpowiedź przynoszą niedawno opublikowane badania Europejskiej Agencji Środowiska*, z którego wynika, że mieszkańcy polskich miast, w tym na niechlubnie pierwszym miejscu ‒ Krakowa, oddychają najbardziej zanieczyszczonym powietrzem w Europie. Przez ponad połowę dni w roku, Krakowianie wdychają do płuc powietrze, którego limit stężeń pyłem zawieszonym jest przekroczony nawet dziesięciokrotnie. Sezon grzewczy stanowi wręcz śmiertelne niebezpieczeństwo, do atmosfery trafia bowiem rakotwórczy benzo(a)piren. Skąd aż taka jego ilość nad naszymi głowami? Stacje należące do małopolskiej sieci monitoringu środowiska, wyraźnie pokazują, że używanie węgla i biomasy do ogrzewania naszych domostw, jest głównym źródłem pyłu zawieszonego, to także powód obecności w naszym powietrzu silnie rakotwórczego benzo(a)pirenu i innych trujących substancji.* — Na choroby cywilizacyjne, które szerzą się głownie z powodu zanieczyszczonego środowiska i niewłaściwego stylu życia i nawyków żywieniowych, mamy jeden sposób, najwłaściwszy, najekonomiczniejszy‒ profilaktykę. Kluczowa dla tematu jest technologia oczyszczania zanieczyszczeń środowiska i powietrza znana na przykład powszechnie w Japonii a także zmiana stylu życia mieszkańców Krakowa — mówi prof. nadzw. dr hab. n. med. Mieczysław Pasowicz z Krakowskiej Akademii im. Frycza Modrzewskiego, założyciel Instytutu Medycyny Innowacyjnej, prowadzącego Centrum Medyczne IMIcare, którego misją jest rozwiązywanie problemów zdrowotnych przy pomocy innowacyjnych programów medycznych, rozwiązań i technologii. Zgłębiając temat, trafiamy na kolejne raporty, wyniki i analizy*. Okazuje się, że żyjemy krócej niż pozostali Europejczycy i mieszkańcy kraju kwitnącej wiśni głównie z powodu bagatelizowania profilaktyki. Polacy bowiem nie spożywają odpowiedniej ilości warzyw oraz wody, nie liczą spożywanych kalorii oraz ilości kroków, nie mierzą ciśnienia, nie sprawdzają poziomu cholesterolu, nie dbają o poziom cukru we krwi. Do lekarza chodzą jedynie wtedy, gdy coś zaczyna im poważnie dolegać. To problem niemal społeczny, zatem jeśli chcemy żyć długo i zdrowo, nasza mentalność i nawyki muszą się zmienić. Dr Pasowicz: jako dwudziestoletni dyrektor Szpitala im Jana Pawła II w Krakowie oraz założyciel Ośrodka Diagnostyki Prewencji i Telemedycyny, znanego powszechnie jako ośrodek szybkiej diagnostyki, zgłębiałem ostatnio swoje doświadczenia w Japonii, wizytując najnowocześniejsze szpitale oraz centrum leczenia raka. Zarówno organizacja szpitali jak i problemy zdrowotne są w Japonii inne niż w Polsce. Znacznie mniejsze jest zachorowanie na zawały serca i udary mózgu. Co zatem radzą eksperci w przypadku problemu, jaki dotyka mieszkańców polskich miast? — Jedzmy jarzyny zamiast słodyczy, pijmy wodę i dbajmy o właściwą ilość spożywanych kalorii, ograniczmy węglowodany i ilość spożywanego mięsa i zwiększmy ilość wysiłku fizycznego . Pamiętajmy, że nasze ciało składa się z blisko 60% wody a każda pojedyncza komórka jest fabryką energii. Białka, tłuszcze, węglowodany dostarczane z pożywieniem, komórka przetwarza na energię i informację. Mamy miliardy komórek. By się między sobą prawidłowo komunikowały muszą mieć możliwość regularnego wypłukiwania zanieczyszczeń, i tych elementów, które powstają w procesie przemiany energetycznej, do czego niezbędna jest woda. Dzienne zapotrzebowanie wynosi 30 ml na kilogram masy ciała, wypijajmy ją pół godziny przed posiłkiem lub dwie godziny po nim ‒ mówi doktor Pasowicz. —Wykonujmy profilaktyczne przeglądy zdrowia. Przestańmy się ich obawiać. Dr Pasowicz: w Polsce wciąż pokutuje strach przed badaniami. Wydaje nam się, że choroba zniknie, jeśli zrezygnujemy z badań. Warto inwestować w zdrowie, bo jego utrzymanie jest czterokrotnie tańsze, niż leczenie. W szczególności polecamy zatem kompleksowe przeglądy zdrowia wzorowane na japońskim programie Medical check-up. W jego ramach, nasze centrum, w ciągu 2‒3 godzin wykonuje analizę składu ciała i audyt zdrowia, badania krwi, moczu, diagnostykę EKG, test wysiłkowy, USG, jeśli trzeba zlecamy tomografię lub rezonans. Dodatkowo konsultację fizykoterapeuty i dietetyka. — Żyjmy aktywnie — Poprawia to naszą wydajność, koi stres, naturalnie obniża ciśnienie krwi. Siedzący tryb życia czterokrotnie zwiększa ryzyko nadciśnienia. — Stosujmy odpowiednią dietę, bogatą w witaminy i składniki mineralne. Nadmiar tłuszczu w diecie powoduje zmiany miażdżycowe. — Nie palmy papierosów — Są główną przyczyną nowotworów — Nie nadużywajmy alkoholu, nadmiar powoduje zwiększenie ciśnienia krwi — Pamiętajmy o unikaniu „białych zabójców”, czyli soli i cukru. Pobierz materiał

Cywilizacja ‒ błogosławiony rozwój czy cichy zabójca ludzkości?

Postępująca degradacja środowiska, stres i siedzący tryb życia, nieprawidłowe odżywianie i gorsza jakość produktów żywnościowych powodują regularne pogorszenie zdrowia człowieka. Coraz częściej narażeni jesteśmy na oddychanie zanieczyszczonym powietrzem, spożywanie skażonej wody i pokarmów z gleby pełnej toksyn. Żyjąc w pośpiechu korzystamy z wysoko przetworzonych „dobrodziejstw” cywilizacji, które miast dodawać ‒ odejmują zdrowia. Ulegamy zatem bombardującym nas fast food‒om, żywności przetworzonej, półproduktom pełnym tłuszczów trans i cukrów prostych. Naturalne, ekologiczne, czyste chemicznie produkty żywnościowe, bywają w Polsce drogie i paradoksalnie, coraz trudniejsze do zdobycia. Jeszcze nie tak dawno mieliśmy ich pod dostatkiem! Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego w Japonii, w kraju o najwyższym rozwoju cywilizacyjnym, mamy czystą wodę, powietrze oraz zdrowe, powszechnie spożywane jarzyny i produkty spożywcze? Pomimo braku lasów i terenów zielonych, Japończycy spożywają najwięcej warzyw na świecie oraz rezygnują ze słodyczy i czekoladek na rzecz świeżych ryb, owoców morza i kasz. Naukowcy biją na alarm: Polacy tracą kontakt z naturalnym środowiskiem. Choroby cywilizacyjne co roku zbierają coraz większy plon. — Nie badamy się, zażywamy na własna rękę coraz więcej leków i wydaje nam się, że jesteśmy zdrowi. Nic bardziej mylnego — mówi prof. nadzw. dr hab. n. med. Mieczysław Pasowicz, założyciel Instytutu Medycyny Innowacyjnej prowadzącego Centrum Medyczne IMIcare w Krakowie, zajmującego się profilaktyką i leczeniem chorób cywilizacyjnych. Dramatem chorób XXI wieku jest zamknięte koło problemów i wzajemnie napędzające się zdarzenia. Większość schorzeń i wywołuje następne, potem kolejne. Zachorowanie na jedną chorobę zwiększa ryzyko zapadnięcia na inną. Pęd życia powoduje, że brakuje nam czasu na kluczową dla problemu: profilaktykę i zmianę nawyków żywieniowych oraz właściwy styl życia i regularne badania. Leczenie chorób cywilizacyjnych obarczone jest kosztami, często do końca życia. Regularne przeglądy zdrowia są w ich przypadku jedynym skutecznym, rozsądnym ( i o wiele tańszym) rozwiązaniem. — Utrzymanie zdrowia jest czterokrotnie tańsze, niż leczenie chorób, to drugie jest też obarczone ryzykiem, nikt przecież nie da nam gwarancji, że wyzdrowiejemy — mówi prof. Pasowicz. Polacy są szczególnie narażeni na czynniki sprzyjające schorzeniom XXI wieku. Świadczą o tym dane z ogólnopolskiego badania stanu zdrowia ludności WOBASZ(2*). Na ich podstawie ustalono, że 42% mężczyzn i 25% kobiet w Polsce pali papierosy; na otyłość cierpi 61,6% panów i 50,3% pań w naszym kraju, a niska aktywność fizyczna towarzyszy ponad 50% dorosłych Polaków. Na jakie choroby cywilizacyjne powinniśmy zwrócić szczególna uwagę? Choroby układu krążenia Są przyczyną śmierci co drugiej osoby w Polsce(1*), to dwa razy więcej niż w pozostałych krajach Unii Europejskiej. Statystyki są o tyle niepokojące, że schorzenia te są zazwyczaj przewlekłe, wymagające wieloletniego, drogiego leczenia. Co roku na zawał serca zapada ponad 100 tys. Osób. Nadciśnienie tętnicze stanowi problem 32% dorosłej populacji, szczególnie w dużych miastach*(5). Brak regularnych badań i nieeliminowanie czynników ryzyka to jeden z najważniejszych powodów zatrważających statystyk. Jak zapobiegać chorobom układu krążenia? —odżywiać się w sposób zdrowy i zbilansowany, zwracać uwagę na pochodzenie produktów, — nie dopuszczać do nadwagi, — regularnie uprawiać sport, — dbać o odpowiednią ilość snu, — wystrzegać się papierosów i alkoholu, — systematyczne badać się (poziom cholesterolu, pomiar ciśnienia krwi) i podejmować leczenie w przypadku pierwszych objawów choroby, —unikać stresu, który osłabia układ odpornościowy, jest też przyczynkiem rozwoju choroby niedokrwiennej serca. Cukrzyca Badania dowodzą, że zmieniając swój styl życia na bardziej higieniczny i przestrzegając zdrowej diety, można zmniejszyć ryzyko rozwoju cukrzycy nawet o połowę. Zwana cichym zabójcą, rozwija się często bezobjawowo. Cukrzyca jest przewlekłą choroba metaboliczną, spowodowaną niewłaściwym działaniem insuliny lub jej całkowitym brakiem w organizmie. Hormon ten uczestniczy w regulowaniu przemiany materii, jej nieodpowiednia ilość prowadzi do hiperglikemii, to z kolei do uszkodzenia nerek, wzroku, nerwów, naczyń krwionośnych. Co zrobić, by ochronić się przed cukrzycą? — badać się regularnie w kierunku stężenia cukru we krwi, szczególnie po skończonym 45 roku życia, — zapobiegać otyłości, która jest najczęstszą przyczyną cukrzycy, — zmiana diety na bogatą w produkty pełnoziarniste i błonnik, ten bowiem pomaga w utrzymaniu poziomu cukru na odpowiednim poziomie, — ze swojego menu usunąć słodkie napoje i słodycze, — ograniczyć spożywanie mięsa do jednej porcji dziennie, — dbać o rozwój fizyczny, żyć aktywnie. Nadwaga i otyłość Szacuje się, że co czwarty Polak cierpi z powodu nadwagi i otyłości. Jest definiowana jako stan anomalnej akumulacji tłuszczu, niekiedy problem dotyczy także otłuszczania serca, jelit i innych narządów. Po to, żeby pomóc ludziom poznać, czy waga jest prawidłowa, używany jest wskaźnik nazywany Indeksem Masy Ciała (BMI). Jest to relacja między wagą a wzrostem. BMI jest narzędziem powszechnie stosowanym przez lekarzy i innych specjalistów ochrony zdrowia, by określić stan niedowagi, nadwagi i otyłości u dorosłych. Otyłość jest najlepszym przykładem „błędnego koła” chorób cywilizacyjnych Jak nie dopuścić do otyłości? — żyć aktywnie, uprawiać sport — odżywać się zdrowo i racjonalne, unikać cukru, tłuszczów — w razie utrzymywania się nadwagi, wykonać badania hormonalne. Osteoporoza Jest schorzeniem charakteryzującym się obniżoną jakością tkanki kostnej. Z wiekiem wzrasta ryzyko zachorowania na osteoporozę, szczególnie wśród kobiet po 50-tym roku życia. W związku z wydłużeniem się życia, WHO zalicza schorzenie to do głównych chorób cywilizacyjnych. Aby skutecznie przeciwdziałać osteoporozie, pamiętajmy o: — badaniach profilaktycznych w kierunku badania gęstości kości udowej i kręgosłupa — dbajmy o dietę bogatą w wapń, w ilości 1500 mg dziennie — złoty środek na większość chorób cywilizacyjnych — aktywność fizyczna — niech towarzyszy nam codziennie — zrezygnowaniu z palenia papierosów i innych używek Nowotwory Im wyższy poziom ekonomiczny, tym na nowotwory umiera się później. Polska w porównaniu z innymi krajami europejskimi wypada pod tym względem nieco gorzej. Około 40 proc. kobiet i mężczyzn, którzy zmarli na nowotwór, nie ukończyło 65. roku życia.*( 3) By uchronić się przed zachorowaniem, podobnie jak w przypadku pozostałych chorób cywilizacyjnych, profilaktyka i właściwa dieta bogata w jarzyny i błonnik, odgrywa kluczowe znaczenie. Jakie badania zatem należy wykonywać systematycznie? — mammografię( kobiety po 50 roku życia) — badanie obecności krwi w kale( po 45 roku życia) — cytologię (kobiety w ciągu 2 lat od rozpoczęcia życia płciowego) — badanie palpacyjne prostaty( mężczyźni po 50 roku życia) POChP-przewlekła obturacyjna choroba płuc Uporczywy kaszel utrzymujący się do kilku tygodni, częste odksztuszanie, krótki oddech, duszności ‒ to objawy, które często bagatelizujemy, a mogą być początkiem POChP, choroby płuc, która niesie ze sobą ryzyko śmierci. W Polsce z powodu schorzenia lub jego powikłania umiera rocznie około 15 tysięcy ludzi*(4). Jak się bronić przed zachorowaniem na POChP? zagrożeni są głównie palacze, oraz osoby narażone na bierne palenie zatem należy unikać dymu tytoniowego mieszkańcy dużych miast narażeni na zadymienie i zapylenie środowiska Osoby z powyższych grup ryzyka powinny regularnie poddawać się badaniu spirometrycznemu płuc, celem wczesnego wykrycia choroby Każda epoka w dziejach ludzkości kojarzy się z chorobami, które dziesiątkowały ludzkość. Cholera, dżuma, tyfus‒ odeszły niemal w zapomnienie, dziś jednak na myśl o nowotworach, zawale serca, udarze mózgu, przebiega nam po plecach dreszcz strachu. Niestety, badania dowodzą, że w związku z postępującym zanieczyszczeniem środowiska, niską jakością żywności , niehigienicznym i stresogennym trybem życia, choroby cywilizacyjne nadal będą zbierać tragiczne żniwo. Musimy zatem przeprogramować nawyki, zmienić myślenie a przede wszystkim dbać o regularną profilaktykę, to najwłaściwsza recepta na długie życie w zdrowiu. Przykład Japonii świadczy o tym, że działania polegające na stosowaniu nowoczesnych technologii oczyszczania wody i środowiska , zmianie nawyków żywieniowych oraz aktywności fizycznej, mogą być skuteczne i są skuteczne. Audyt zdrowia w Centrum Medycznym IMIcare pozwoli na poznanie zagrożeń i przewartościowanie nawyków, a także zmniejszenie zagrożeń chorobowych. 1,3,4*- dane GUS 2* WOBASZ, w ramach programu Ministerstwa Zdrowia, Polkard 5* Raport: Opieka zdrowotna nad osobą starszą i osobą przewlekle chorą na terenie miasta Krakowa Biuro ds. Ochrony Zdrowia Urząd Miasta Krakowa, Kraków, 2014 Pobierz materiał